Oczyszczający peeling od Sylveco - kupiony przypadkiem, skradł moje serce

Hey,
jakiś czas temu obiecałam post o bardzo fajnym peelingu do twarzy i dziś nadszedł moment, abym kilka słów o tym kosmetyku napisała. Mowa o oczyszczającym peelingu Sylveco, który zawiera korund, skrzyp polny oraz wyciąg z drzewa herbacianego. 


Kosmetyk kupiłam przy okazji robienia zakupów w Lawendowej Szafie, zupełnie nie związanych tematycznie z twarzą, ogólnie produkty zamawiane w ogóle nie były kupowane dla mnie. Za 75 ml zapłaciłam 18 zł. Kosmetyk dosyć drogi, ale szalenie wydajny. Znajduje się w plastikowym pojemniczku z metalowa zakrętką, która ozdobiona jest ładnym rysunkiem skrzypu. Zapach produktu jest korzenny, "przyprawowy", bardzo miły dla nosa i przyjemny podczas stosowania. Kolor- delikatna zieleń, barwa idealna jak dla mnie.


Konsystencja to osobny temat, ponieważ nigdy nie spotkałam się z czymś takim. Po otwarciu pudelka oczom nie wierzyłam i myślałam, że ktoś mi wlał do słoika krem. Delikatna konsystencja, zero grudek, pestek, nasion... Jednak po rozsmarowaniu peelingu miedzy palcami poczułam delikatny proszek, po prosu pyl. Byłam lekko zawiedziona, bo lubię ciut mocniejsze zdzieraki, ale nie zrażona pognałam do łazienki, wypróbowałam i..zakochałam się w tym produkcie. 


Drobinki, choć mikroskopijne, oczyszczają bardzo dobrze, lepiej niż nie jeden średnio czy grubo ziarnisty kosmetyk tej kategorii. Już po pierwszym użyciu widać wyraźnie czystsze pory, a najmniejsze zaskórniki po prostu znikają. Skóra jest delikatna, gładka, oczyszczona, ale przede wszystkim nie podrażniona, jedynie lekko zaczerwieniona, co u mnie jest na prawdę sukcesem. Peeling jest lekki i nie tłusty, nie trzeba po nim domywać twarzy, wystarczy porządnie spłukać drobinki. 


W miarę stosowania peelingu, regularnie, co 2 dni przez 3 tygodnie - cera stała się dobrze oczyszczona ze wszelkiego rodzaju drobnych i mniej drobnych niedoskonałości. Niestety, te największe zostały, ale nie mam tego za złe kosmetykowi, bo takim pyłkiem nie ma szans poradzić sobie z głębokimi zaskórnikami. Choć nie jest to peeling wygładzający, to skóra jest delikatna i gładka w dotyku. 
Zauważyłam też poprawę kolorytu cery, jest bardziej jasna i promienna i stała się mniej problematyczna i nie przetłuszcza się tak często jak kiedyś (strefa T).

Produkt jest wydajny, licząc, że użyłam go około 10-12 razy, mam jeszcze zapas na drugie tyle. 


Widzicie, ten produkt trafił do mnie przez przypadek, bo zauważyłam go w ostatniej chwili i postanowiłam wrzucić do koszyka dla "równego rachunku", a okazał się moim hitem. Dzień i moment kiedy nadchodzi peelingowanie jest dla mnie radosną chwilą, bo po pierwsze masaż delikatnym kremem z mikrocząsteczkami jest niezwykle przyjemny, po drugie - produkt działa rewelacyjnie, a po trzecie - uwielbiam zapach tego kosmetyku <3 


Polecam serdecznie. 

A wy znacie ten peeling? Macie jakieś doświadczenia z peelingiem od Sylveco, ale wygładzającym? Zakupiłam go niedawno i zamierzam się z nim bliżej zapoznać już niebawem :)


29 komentarzy :

  1. Też go zamówiłam i właśnie czekam na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. o, to obys się nie zawiodła, bo będzie na mnie :)

      Usuń
  3. nie miałam nigdy doczynienia z kosmetykami do twarzy od Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie kremy nie odpowiadają, ale żele, micele i peelingi sa ok

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Szkoda ze nie robią jego próbek bo mozna by sprawdzić

      Usuń
  5. Też go bardzo polubiłam, a wygładzający zamierzam kupić - jest bardziej odpowiedni dla mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie oba są ok aczkolwiek wole ten bo mniej tłusci

      Usuń
    2. Mi to akurat nie przeszkadza, mam suchą cerę :)

      Usuń
  6. oj, myślę,że ja też zakochałabym się nim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubiłam ten peeling, jednakże zapach niestety był dla mnie bardzo nieprzyjemny ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest charakterystyczny i faktycznie, albo się go lubi albo nie

      Usuń
  8. Nie miałam go, ale bardzo lubię kosmetyki Sylveco i kto wie czy za jakiś czas nie zakupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio czytam bardzo wiele pozytywnych opinii o nim ale jakoś nigdy nie miałam okazji zobaczyć go u siebie w akcji :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Już kilka razy chciałam go zakupić, ale zawsze był wyprzedany, eh :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Już kilka pozytywnych recenzji o nim czytałam, więc chyba czas się z nim poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja osobiście polecam ten tonik https://eko-banka.pl/pl/p/SYLVECO-Hibiskusowy-tonik-do-twarzy-150ml/826 korzystam z niego już troszke i jestem pod wrażeniem , bardzo zadowolona z jego działania jestem polecam wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten peeling oczyszczający z Sylveco. Chodzę i wychwalam go pod niebiosa! Miałam cerę z wiecznie czarnymi zatkanymi wągrami na nosie. Kosmetyka raz w miesiącu i oczyszczanie twarzy (70 zł). Kupiłam ten peeling na darmowych dermokonsultacjach Sylveco i stał się cud, bo od 8 miesięcy nie byłam u kosmetyczki (czyli już zaoszczędziłam na kosmetyczce 560zł). Peeling kosztuje w okolicach 20 zł i jest bardzo wydajny, a stosuję go również na plecy i dekolt. DODATKOWO robię nim peeling skóry głowy - mieszam na ręce peeling z szamponem. Wyczytałam tę metodę u jakiejś blogerki -włosy mniej wypadają po takim peelingu i wzmacnia cebulki włosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na włosy nie próbowałam, mam dość dobry scrub, ale widzisz, cieszę się, że tak dobrze reaguje na niego Twoja buzia, nic tylko teraz odtańczymy teraz taniec radości a za zaoszczędzoną kasę trzeba się napić! :D i kupić nowe kosmetyki ;)

      Usuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka