Chillbox lipiec 2015 oraz aktualizacja włosowa

Witam.

We wtorek dotarł do mnie Chillbox lipiec 2015, wczoraj go otwarłam, a dopiero dzisiaj Wam pokazuję.


Pudełko tym razem miało pomóc nam wychillować się na wakacjach. Niestety, ja już jestem po wyjeździe, jednakże ocenie pudełko pod względem tematyki jego przeznaczenia - urlopu.
2 - bardzo mi się podoba
1- jest ok
0 - nie podoba mi się



Balsam Nacomi - nie wiem czy go wykorzystam. Mam ogród, więc mogę się wyłożyć na leżaku i udoskonalić grecka opaleniznę. Gdybym dostała pudełko przed wyjazdem, byłabym zachwycona! Nie ma co, należą się 2 punkty.

Książka - niezależnie od tego gdzie jestem i co robię, uwielbiam czytać - 2 pkt

Notes ekologiczny - wszystko zapisuje w małym kalendarzyku, także notesu nie brałabym na wakacje. Nie mniej jednak 1 pkt za pomysłowość i ekologię.

Balsam do rąk - wolę swój krem, ale ten produkt jest bardzo obiecujący - 1 pkt

Mydło naturalne - mam mydło z glinką rhassoul która oczyszcza, ale wysusza moja skore, więc na lato odpada. Co prawda zawiera też jogurt, który wygładza, ale nie wiem czy taka kostka jest ok dla przesuszonej skóry - 1 pkt

Płatki Calypso - używam tylko chusteczek do demakijażu, te gąbeczki to dla mnie nowość. Akurat u mnie płatki i micel zajęły by więcej miejsca niż opakowanie chusteczek, ale w zamyśle płatki miały zastąpić płatki kosmetyczne w duecie z micelem - 1 pkt

Antybakteryjny żel do rąk - rewelacyjny pomysł, nie miałam tego na wyjeździe, a szkoda - 2 pkt

Pomadka peelingujaca Sylveco - na upalne dni, gdy usta są przesuszone, wolałabym Sylveco zwykłe, bez peelingu. Np. pomadka brzozowa z betuliną, jest rewelacyjna - 1 pkt.

Wyszło mi 11 punktów na 16 możliwych do uzyskania. Procentowo - 68,75% - moim zdaniem zadowalający wynik. Nie wiem jak będzie w tym roku z tym balsamem, ale na pewno wszystko prędzej czy później wykorzystam. Dziewczyny się spisały i na pewno większość chillboxiarek zabierze ze sobą na wakacje chociaż połowę (o ile nie wszystkie) produktów z lipcowego pudełka

---------------------------------------------------------------------

A teraz obiecana aktualizacja. 

Pokazywałam Wam niedawno moje klaczki traktowane słońcem, wiatrem, morska woda i piaskiem. Po powrocie poszłam ściąć ok 3-4 cm końców, zafundowałam tez włosom rytuał Kerastase (niebawem więcej o tym ciekawym zabiegu pielęgnacyjnym). Moje włosy są teraz lśniące, choć niestety nieco krótsze. Jestem tez już po dwóch myciach i maskach z Pilomaxa, także odbudowa pasm idzie pełną parą.





Włosy w słońcu:

Porównanie długości: 


11 komentarzy :

  1. Masz sliczne włosi znakomicie się prezentują. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Bardzo jestem zadowolona z długosci do czubków uszu, jednak wszystko co dalej nadal musi iść do ściecia :(

      Usuń
  2. ale gładkość!! i kolor piękny! to Twój naturalny??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten najwyżej tak, ciemny blond, wszystko co jaśniejsze jest farbowane

      Usuń
  3. Pięknie zadbane włosy. Mój Chillbox też dotarł już po moim urlopie trochę szkoda ale zawartość jest świetna na pewno wykorzystam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. No Chillbox udany.
      Nie wiem czemu, ale za kazdym razem jak komentujesz, pokazuja się 4 Twoje, identyczne komentarze, jeden pod drugim

      Usuń
  4. Nawet całkiem ciekawy był ten box :) No a włoski super :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Włosy cudownie się prezentują!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pamiętam kiedy ja miałam tak piękne włosy. Hihi.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka