Zapowiedzi - maski do włosów, tarzy, krem, wizyta w salonie fryzjerskim itd...

Witam.

Ostatnio dużo produktów zostało przeze mnie porządnie przetestowanych i nie moge się doczekać, kiedy Wam o wszystkim opowiem. Jednak nie wszystko na raz, na pierwszy rzut wybrałam trzy rewelacyjne jak na mój gust produkty i jeden bubel. Co okazało się totalną klapą, dowiecie się z jednej z recenzji. A co bede opisywać?

W niedługim czasie poznacie moją opinię na temat szamponu pszenicznego od Sylveco, jak i skrobnę post o kremie rokitnikowym tej samej firmy. Opisze tez działanie dziegciowej maski do twarzy od Babuszki Agafii, a takżę maskę do włosów - aloesową Equilibrę.

Ale to nie wszystko! Ostatnio dużo denkowałam i jeden z postów bedzie dotyczył właśnie wykończonych do dna produktów. Po krótce opowiem Wam o nich jeszcze raz (o ile jakiś kosmetyk już recenzowałam), lub w dwóch, trzech zdaniach skomentuję to, czego jeszcze szczegółowo nie opisywałam.

Wspominałam o wizycie w salonie fryzjerskim i rytuale Kerastase. Uważam, zabieg powinien być opisany, ponieważ jestem z niego niezwykle zadowlona, dlatego jeden z najbliższych postów poświęce właśnie tej tematyce.

Niedawno czytałam o metamorfozach Pro Fiber Loreal - u mnie w mieście tylko jeden salon ma pozwolenie na wykonywanie tego typu zabiegów, ale czy wykonuje, dowiem się w niedalekiej przyszłości i zadecyduję, czy zapiszę się na coś takiego, czy jednak tego typu "zabawa" jest nie dla mnie.


Przydało by się też porządnie zaktualizować zdjęcia moich włosów, w końcu ostatnio dużo się działo, ale przede wszystkim odeszło na zawsze 3 cm końcowek. Jak tylko pogoda dopisze, to w któryś dzień zrobię fotki. Obecnie bardzo dobrze czuję się w tej długości, którą mam, zwłaszcza, że powoli (bardzo powoli) wszystkie włosy zaczynają być jednej długości. Nie mniej jednak, gdy tylko wszystkie zniszczone końce bedą ścięte i kondycja pasm mi pozwoli - zaczynam zapuszczać.

A! I jeszcze pochwalę się dość dużym zamówieniem z BingoSpa. Będa testy, oj będą, może nawet rozdania, albo wymianki?

 

Na koniec powiem Wam jeszcze, ze niedługo opiszę pierwsze wrażenia z testowania produktów Pilomax -WAX. Obecnie jestem w fazie "regeneracja" i o tym będzie pierwszy z dwóch wpisów. Drugi będzie o fazie "pielęgnacja".



Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do sledzenia bloga :)

6 komentarzy :

  1. Czekam na post o Kerastase :D O szamponie Sylveco również :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe jak u Ciebie sprawdza się Pilomax. Chciałabym taki profesjonalny zabieg włosowy w salonie kiedyś wykonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pilomax - bardzo fajnie! A zabieg juz teraz moge polecic

      Usuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka