NATURA SIBERICA - SAUNA & SPA - maska do włosów "Ochrona i regeneracja" - nic dodać, nic ująć?

Witam Was.

Dziś nieco mniej optymistyczna recenzja maski Natura Siberica Sauna & Spa - ochrona i regeneracja. . Od razu powiem, że w tej masce pokładałam ogromne nadzieje. Przede wszystkim za 370 ml zapłaciłam 45 zł, co jest ceną kosmiczną, ale będąc tak bardzo zadowolona ze wszystkich kosmetyków SN do włosów, po paru podejściach w końcu ją wzięłam.



Na pierwszy rzut OKA(!) producent nas rozpieszcza. Śliczne, duże kartonowe pudełko w przyjemnym kolorze krzyczy do nas z każdej strony, jak cudowny kosmetyk znajduje się w środku .Gdy już go otworzymy, ze środka wyciągamy produkt, który zamknięty jest w bardzo solidnym, plastikowym opakowaniu z lekko zaokrągloną ku górze zakrętką. Wersje kolorystyczne maski są dwie - czarna  i biała - ale zawartość opakowań nie różni się niczym poza barwą słoiczka. Z tego co udało mi się dowiedzieć, czarna ma napisy po rosyjsku, biała po angielsku, ponieważ gdy cała seria zaczęła wychodzić w świat, zmieniono napisy na angielskie, a słoiki z kosmetykami do włosów z serii SPA (czyli ta moja i jeszcze jedną na porost) zamieniono na białe. Reszta słoików z serii SPA, czyli scruby, masła, peelingi itd pozostały czarne. 
Sama maska wygląda bardzo ładnie, zabezpieczona sreberkiem, jest kremowa, w kolorze delikatnie żółta, z milionami błyszczących, złocistych drobinek, tak małych, ze raczej jest to kolor perłowy. Pachnie przyjemnie i nienachalnie.


Tyle dobrego na ten moment. Co o kosmetyku mówi producent:
"Maska do włosów, która chroni i regeneruje włosy, powstała w oparciu o olejek z kiełków pszenicy, nasiona maliny moroszki, miodunki leśnej, i żeń-szenia syberyjskiego.Jej receptura została stworzona tak, by w szczególny sposób działać w saunie lub podczas kąpieli, kiedy to skóra głowy jest rozgrzana i aktywne składniki zawarte w masce mają możliwość by głęboko wniknąć w skórę głowy i włosy. Maska wzmacnia włosy od wewnątrz, dzięki czemu odzyskują one swój blask.
Olej z kiełków pszenicy jest bogaty w witaminy A, E i B, które spowalniają proces starzenia się włosów, pomaga zregenerować i odbudować ich naturalną strukturę. Olej z nasion maliny moroszki nawilża i nadaje włosom blask i połysk. Leśna miodunka odżywia włosy w niezbędne dla nich witaminy, nawilża skórę głowy. Żeń-szeń syberyjski poprawia stan skóry głowy, odżywia i odbudowuje strukturę włosów, nawilża włosy i zapobiega utracie wody przez nie."

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Bis-Cetearyl Amodimethicone, Mica, Titanium Dioxide,  Cetyl Esters, Panax Ginseng Root Extract*, Avena Sativa Kernel Extract*, Althaea Officinalis Root Extract*,  Triticum Vulgare Germ Oil*, Rhodiola Rosea Root ExtractWH, Crepis Sibirica ExtractWH, Sorbus Sibirica ExtractWH, Pulmonaria Officinalis Extract, Rubus Chamaemorus Fruit Extract, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil*, Secale Cerele (Rye) Seed Extract, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Rice Protein, Hydrolyzed Vegetable Protein, Arctium Lappa Root Extract*, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 EstersPS, Sodium Ascorbyl Phosphate, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid, Amyl Cinnamal, Caramel.







MOJE ODCZUCIA:

Aplikacja maski jest łatwa i przyjemna. Nakładałam ją trzy razy. Dwa razy pod czepek foliowy, gdzie głowę dodatkowo zawinęłam ogrzanym na słońcu ręcznikiem. Raz zrobiłam to samo i dodatkowo zażyłam wtedy gorącej kąpieli. 
Maskę zmywa się powiedziałabym ok. Nie jest to ekspresowe płukanie, ale też nie stoi się 15 minut pod wodą. 
Po wysuszeniu zaobserwowałam....nic nie zaobserwowałam. Włosy za każdym razem są dokładnie takie same jakie były przed użyciem tej maski - ani lepsze, ani gorsze. Miękkość ta sama, blask ten sam, ogólny wygląd bez zmian. Włosy przetłuszczają się tak samo - czyli muszę je myć co drugi dzień, tracą wodę tak samo - czyli w granicach normy. Końcówki nie są przesuszone, ale też cudów nawilżenia nie odnotowałam. Ze skórą głowy nie miałam i nie mam problemów, więc na to maska nie miała szans mi pomóc. 
Nie wiem co mam myśleć o tym produkcie, bo krzywdy nie robi i jest takim kosmetykiem neutralnym - ani nie zaszkodzi, ani nie sprawi że padniemy z wrażenia. Ale...
Poszprałam po necie i dotarłam do lepszych opinii o tej maseczce. Według tego co czytałam, maska ma rewelacyjny wpływ na włosy bardziej zniszczone. Zyskują one, tak jak obiecywano - blask, siłę, zdrowie, lepszy wygląd i na dłuższą metę - poprawia ona kondycję pasm.
Nie wiem czemu u mnie jest neutralna, ponieważ nie mam jeszcze wybitnie zdrowych i przepięknych włosów. Może moje włosy podeszły do niej zbyt indywidualnie i stwierdziły, że ten kosmetyk nie będzie na nie działał i strzeliły foch?  Po prostu nie wiem, a w internecie jest mało opinii o tej masce, także nie potrafię dojść do przyczyny takiego działania.
No nic, pieniędzy trochę szkoda, ale uważam że maska będzie świetną bazą pod oleje, dlatego definitywnie nie opuści ona jeszcze mojej półki :)
A Wy miałyście styczność z tym kosmetykiem?



11 komentarzy :

  1. Faktycznie trochę droga jak na takie słabe działanie, :-(

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się nie sprawdziła i trochę kasy poszło na marne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczymy, czy za jakiś czas uzyskam lepszy efekt

      Usuń
  3. Pierwszy raz widzę tę maskę, ale nie interesowałam się na tyle Naturą Sibericą. Skład wygląda obiecująco, wydaje się, że produkt będzie dobrze działał. Myślę, że warto go wypróbować np. jako bazę pod olej, czy po prostu nałożyć ją przed myciem, później umyć i nałożyć odżywkę. Mnie wiele masek w ten sposób zadziałało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tez pisałam na końcu posta, że będzie baza pod oleje :)

      Usuń
  4. Maska wygląda rewelacyjnie, kosztuje też sporo, szkoda,że do końca nie jest taka, jak być powinna. Ja trafiłam na niezły hit, niedługo opiszę na dniach :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka