Intensywna kuracja do włosów 7 w 1 - Przeciw wypadaniu włosów - Kompleks 7 olei

Heyka.
Dziś o serii Elpha Pharm, 7 olei.
Długo zastanawiałam się, czy opisywać Wam każdy produkt z osobna, czy całość. Postanowiłam, że opis całej kuracji zamieszczę w jednym wpisie. 


Kuracja 7 olei składa się z olejku, szamponu, maski i serum. Każdy produkt zawiera kompleks 7 olejków:
- łopianowy
- rycynowy
- lniany
- rozmarynowy
- cedrowy
- awokado
- shea



Zaleca się stosowanie wszystkich produktów na raz, codziennie, lub co 2-3 dni, najlepiej przez dwa miesiące. Ja stosowałam wszystko codziennie przez bity miesiąc, 30 dni, potem raz na jakiś czas. Czy pomogło? Dlaczego odpuściłam drugi miesiąc? O tym za chwilę, na razie skupmy się na poszczególnych produktach i ich działaniu odżywczym, nie koniecznie stricte przeciwko wypadaniu.


OLEJEK DO WŁOSÓW:
Olejek do włosów jest przeznaczony do pielęgnacji włosów osłabionych ze skłonnością do wypadania. Zawiera kompleks 7-u specjalnie wyselekcjonowanych olejków, które tworzą niewidoczną warstwę ochronną, dzięki czemu zapobiegają utracie naturalnej wilgoci włosów, zapobiegając suchości i łamliwości. Olejki pobudzają krążenie krwi, zwiększają dopływ tlenu do mieszków włosowych, sprzyjają lepszemu nasyceniu w składniki odżywcze.

Składniki (INCI): Paraffinum Liquidum, Arctium Lappa Root Extract, Persea Gratissima Oil, Oleth-5, Pinus Sibirica Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Linum Usitatissimum Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, BHT.

Pojemność: 100 ml, Cena: 19,90 zł.

Moje wrażenia:
Olejek ma przyjemny, leśny zapach i jest stosunkowo lekki w porównaniu do innych olejków, które mam w domu. Nakładałam go na skórę i na łodygi włosów. Trochę bałam się przeciążenia albo przesuszenia z powodu olejku eterycznego, ale nic z tych rzeczy. Włosy po tym kosmetyku są niesamowicie lśniące, sypkie, absolutnie nie obciążone ale i w ogóle nie spuszone.
Do produktu była dołączona plastikowa pipeta do nakładania, ale z niej nie korzystałam - kosmetyk rozprowadzałam na palcach i wcierałam w skórę głowy.


SZAMPON:
Delikatna baza szamponu nie zawiera SLS i SLES, delikatnie oczyszcza włosy i skórę głowy. W skład szamponu wchodzi kompleks 7 specjalnie wyselekcjonowanych olejków, które wzmacniają cebulki, chronią płaszcz ochronny włosa, zapobiegając w ten sposób suchości i łamliwości. Idealny do pielęgnacji włosów osłabionych ze skłonnością do wypadania. Do codziennego stosowania.
Olejek łopianowy wzmacnia cebulki włosów, tonizuje skórę głowy, normalizuje pracę gruczołów łojowych. Olejek rycynowy stymuluje wzrost włosów, dodaje im blasku i jedwabistości. Olejek lniany aktywuje wzrost włosów. Zawiera witaminę E, która działa nawilżająco na włosy i skórę głowy. Olejek rozmarynowy poprawia przepływ substancji odżywczych do korzeni włosów i zapobiega ich wypadaniu. Olejek cedrowy sprzyja wzrostu włosów, ma działanie antyseptyczne. Olejek z awokado ma właściwości pielęgnacyjne, pomaga zatrzymać wilgoć, zapobiega suchości i łamliwości. Masło Shea odbudowuje strukturę zniszczonych, suchych i łamliwych włosów. Jest naturalnym filtrem UV.

Składniki (INCI): Aqua, Sodium Myreth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Polysorbate 20, Laureth-2, Sodium Chloride, Lauryl Lactate, Parfum, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Soy Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Arctium Lappa Root Extract, Persea Gratissima Oil, Pinus Sibirica Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Linum Usitatissimum Seed Oil, Arginine, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Polyquaternium-10, Panthenol, BHT, Citric Acid, Disodium EDTA, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Linalool, Limonene, Benzyl Salicylate.

Pojemność: 200 ml, Cena: 19,90 zł

Moje wrażenia:
Szampon rewelacyjnie myje. Wspaniale się pieni i bardzo dobrze domywa olej. Włosy są po nim skrzypiące, ale nie przesuszone. Obecnie myję nim głowę już poza kuracją i za każdym razem jestem zadowolona z jego właściwości, bo wspaniale myje, a jednocześnie nie niszczy warstwy ochronnej włosa. 


MASKA DO WŁOSÓW:
Maska jest przeznaczona do pielęgnacji włosów osłabionych ze skłonnością do wypadania. Zawiera kompleks 7 specjalnie wyselekcjonowanych olejków, które wzmacniają cebulki, chronią płaszcz ochronny włosa, zapobiegając w ten sposób suchości i łamliwości. Działanie olejków wzmocnione kompleksem Vital Hair Aktive+, który pobudza krążenie krwi, poprawia odżywianie mieszków włosów, sprzyja lepszemu nasyceniu w substancje odżywcze. Maska doskonale odżywia skórę głowy, pomaga w zachowaniu dobrej kondycji włosów, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.

Składniki (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Hydroxyethyl Cellulose, Ceteareth-20, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethiconol, Cydopentasiloxane, Silicone Quaternium-16, Undeceth-11, Butyloctanol, Undeceth-5, Parfum, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Soy Protein, Hydrolyzed Wheat Protein, Arctium Lappa Root Extract, Persea Gratissima Oil, Pinus Sibirica Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Unum Usitatissimum Seed Oil, Arginine, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Polyquaternium-10, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Linalool, Limonene.

Pojemność: 200 ml, Cena: 19,90 

Moje wrażenia:
Jestem zachwycona działaniem tej maski. Wspaniale wygładza włosy, odżywia je i regeneruje, ułatwia rozczesywanie. Nawilża łodygi, dociążam ale nie obciąża pasm. Włosy prześlicznie po niej lśnią, są miękkie i wyglądają bardzo zdrowo. Na pewno kupie ją kiedyś ponownie jako maskę odżywczą, nie koniecznie przeciwko wypadaniu, bo działa cuda z łodygami.


SERUM:
Serum jest przeznaczony do pielęgnacji włosów osłabionych ze skłonnością do wypadania. Zawiera kompleks 7-u specjalnie wyselekcjonowanych olejków, które odżywiają i wzmacniają mieszki włosowe. Działanie olejków wzmocnione kompleksem Vital Hair Aktive+, który pobudza krążenie krwi, poprawia odżywianie mieszków włosów, sprzyja lepszemu nasyceniu w substancje odżywcze. Odbudowuje włosy i znacznie zmniejsza ich łamliwość. Serum doskonale odżywia skórę głowy, pomaga w zachowaniu dobrej kondycji włosów, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.

Składniki (INCI): Aqua, Hydrolyzed Soy Protein, Persea Gratissima Oil, Medicago Sativa Leaf Extract, Polygonum Multiflorum Root Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Ligusticum Chuaxiong Root Extract, Polysorbate 20, Niacinamid, Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Lupine Seed Extract, Arginine, Butyrospermum Parkii Butter, Arctium Lappa Root Extract, Linum Usitatissimum Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Pinus Sibirica Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Citric Acid, BHT, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Linalool, Limonene, Benzyl Salicylate, Benzyl Benzoate, Butylphenyl Methylpropional.

Pojemność: 100 ml, Cena: 19,90 zł

Moje wrażenia:
Serum bardzo fajnie unosi włosy u nasady, lekko je usztywnia, ale nie skleja. Sprawia, ze włosy wydają się grubsze i gęstsze. Produkt pełni dobrze rolę stylizatora, moje pasma wytrzymują cały dzień w nienagannej fryzurze gdy są stylizowane na to serum.
Niestety, kosmetyk posiada dwie wady. Po pierwsze - skraca świeżość włosów  i moje pasma nie wytrzymują z nim dłużej niż 24 godziny - po tym czasie trzeba umyć głowę. Po drugie, dozownik "psikacz" za jednym psiknięciem serwuje nam potężną dawkę płynu, która ścieka nam po twarzy, czole, uszach, szyi i generalnie sprawia dodatkowo, ze produkt szybko się kończy. 
Czasem używam serum przed myciem - wpsikuję je w skórę głowy i rozprowadzam nadmiar grzebieniem  po włosach. Na takie wilgotne pasma nakładam olej i czekam 2-3 godziny. Potem całość zmywam szamponem.


----------------------------------------------------------------------

Wrażenia końcowe:
Cała seria działa na włosy rewelacyjnie. Bardzo pomogła odbudować mi poniszczone słońcem i stylizacją pasma, które nie wyglądały najlepiej, szybko traciły wodę i puszyły się. Po miesiącu kuracji włosy wyglądają cudownie.  Niestety, o ile olejek starczy nam na te 30 dni, tak szampon z trudem, natomiast maska i serum wykończą się szybciej. Ja akurat miałam w zapasie, bo po 2 tygodniach zauważyłam, ze w pojemnikach zostało mi mniej niż połowa produktów, więc dokupiłam, ale jeśli ktoś myśli o tej pełnej, 60 dniowej kuracji, od razu radzę kupić po 2 opakowania i ewentualnie potem dokupywać to, co się kończy.
Produkty nie podrażniały mojej tragicznie wrażliwej ostatnimi czasy skóry głowy - miałam wrażenie, że nawet lekko łagodzą moje dolegliwości skórne.



I teraz odpowiedź na pytanie, dlaczego przerwałam po miesiącu. Niestety, ale włosy nie przestały mi wypadać. Nie wiem na jakiego rodzaju wypadanie jest ta seria (to powinno być zawsze zaznaczone), mnie nie pomogła, z tym, że mój problem tkwi w skalpie i odżywianiu cebulek od wewnątrz. Przypuszczam, że seria ma odżywiać cebulki od zewnątrz - co dla moich pasm jest zbyt słabą kuracją.

Mimo, że na wypadanie kuracja mi nie pomogła (ale tak jak mówię, ja muszę wyleczyć skórę głowy), to polecam produkty chociażby jako każdy z  osobna, bo ich wpływ na łodygi włosa jest genialny i wspaniale regenerują podniszczone pasma.


9 komentarzy :

  1. Bardzo fajna seria a najlepsze to działanie na wygląd włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie słyszałam o tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że nie do końca działa ale i tak mimo to jestem na tą serię skuszona

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednym słowem - działa ale nie tak jak powinna :) mimo to zaciekawiły mnie te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ogólnie widziałam że dużo osob nie przepada za ich produktami, ja nawet jakoś nie próbowałam sięgałam po często polecane produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spotkałam się z nimi ,mi niestety włosy wypadają ze stresu i trudno to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam, a próbowałaś na jakiś czas odstawić te rosyjskie kosmetyki do włosów w związku z Twoim swędzącym skalpem? Ja pod wpływem blogów również je kupowałam i o ile te do włosów to fajnie się sprawdzały to po żelu pod prysznic planeta organica dostałam nie tyle wysypki co swędzącyh placków łuszczącej się skóry, natychmiast wyrzuciłam wszystko co miałam i po jakimś miesiącu mi zeszło. Jasne, że nie mam 100% pewności ale na pewno nigdy więcej nie kupię żadnych rosyjskich kosmetyków :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, odstawiłam wszystko, mylam sie tylko tym co z apteki i nic nie pomagało

      Usuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka