Dlaczego moje włosy wypadają - wizyta u dermatologa



Heyka. 


Kilka wpisów temu skarżyłam się, że zaczęły mi wypadać włosy. Jak wróciłam z Grecji, tak kilka dni później włosy zaczęły się sypać. Było to już ponad miesiąc temu, a jest coraz gorzej. 

Wcześniej podczas mycia miałam na dłoni może z 5 włosów, teraz palce są poowijane kłaczkami. Druga porcja leci przy maskowaniu, potem jeszcze wymywam resztę wodą. Super, gdyby to było wszystko. 
Wcześniej przy czesaniu i stylizowaniu w umywalce pojawiało się tak z 5 włosów, ok ,w porywach 10, a włosy susze suszarką i potem jeszcze układam na szczotce. Obecnie włosów znajduję w zlewie nawet do 50, mniej niż 30 nie będzie.. W jakimś miesiącu wcześniej zdarzały się dni, że umywalka była pusta. Rankiem, czesząc się TT, który jeszcze w połowie czerwca był wolny od kłaczków, dziś wyciągnął mi ze 40 włosów. Wcześniej mogłam spokojnie przeczesać włosy dłońmi, nawet przy olejowaniu na sucho nic mi się miedzy palcami nie walało. Teraz przeczesując suche włosy suchą ręka mam zawsze od 1 do nawet 5 włosów w garści. Cały czas. To jakbym tak przeczesywała 100 razy pod rząd, to 100-500 nie moje.

Odstawiłam wszystkie kosmetyki, te rosyjskie i hipoalergiczne też, nawet nie olejuję włosów, nie stylizuję (chyba że muszę, co zdarzyło się w sierpniu 3 razy), nie suszę. A włosy lecą, coraz to bardziej. Wszystkie z cebulkami.
Ale to nie wszystko. Od 3 tygodni piecze mnie skóra z tyłu głowy, nad karkiem. Sam kark i szyja nie, nie pieką mnie uszy, środek głowy czy czoło, tylko owłosiona skóra głowy z tyłu. Zdarzają się dni wolne od pieczenia, a są i takie gdzie boli mnie cała głowa od tego okropnego uczucia. Jak mówiłam, odstawiłam wszystko. Ale na przykład ostatnio musiałam się porządnie uczesać, więc na skórze miałam piankę i spray, a nawet wcześniej lekka maskę humekantową z dodatkiem oleju - i wtedy akurat nic nie piekło. 
Co martwi mnie jeszcze - moje włosy rosną średnio 2 cm na miesiąc. Teraz mija półtora miesiąca od mierzenia, a im nie przybyło nic więcej niż 9 mm. 

Co zrobiłam? Ano poszłam do dermatologa. Co prawda miałam iść w zeszły czwartek, ale lekarka odwołała wizytę. Poszłam więc dziś. Dokładnie opowiedziałam co i jak, powiedziałam, że przed początkiem problemu byłam na zabiegu Kerastase, przyniosłam Pilomax którego użyłam zaraz potem (nie mówię, że to przyczyna, ale wolałam to ze sobą zabrać). Wzięłam też Dermenę, której ostatnio używam na wzmocnienie cebulek. 
Jest wiele osób, które po wizycie u lekarza płaczą. A bo to dowiedzieli się, że ciężka choroba, a to, że nie można im pomóc, albo że czeka ich długie leczenie. I ja też płakałam...

J(a), (D)ermatolog:

J: Mam problem z wypadaniem włosów, od miesiąca ponad, po powrocie z Grecji zaczęły mi mocniej wypadać i piecze mnie skóra z tyłu głowy (tu powiedziałam też słów kilka o Kerastase, Pilomaxie i Dermenie).

D: *przegląda włosy jedną ręką, po prostu je przesypała przez palce i siadła na tyłku na fotel*. Ale tu się nic nie dzieje. Ile Pan tych włosów wypada?

J: No tak z 80, ale z dnia na dzień to się nasila, bo kilka dni temu było lepiej.

D: Proszę Pani, to nie problem, tu nie ma problemu, włosy wypadają.


J: Ale jeszcze niedawno wypadało mi ich mniej.

D: Ale nie ma takiej możliwości, tu się nic nie dzieje.


J: Proszę mi wierzyć, mnie jeszcze w czerwcu prawie w ogóle włosy nie wypadały. Czasem jakiś wyleciał, ale nie w takiej ilości jak teraz.

D: Pani nawet nie zauważyła, że włosy wypadają, To naturalny proces, żeby wyszedł nowy włos, stary musi wypaść. Ja problemu nie widzę.


J: Proszę mi wierzyć, bardzo dbam o włosy i obserwuję je cały czas. Od marca do czerwca co drugi dzień i nawet codziennie je stylizowałam i PROSZĘ MI WIERZYĆ zdarzały się dni, kiedy w umywalce był jeden albo nawet w ogóle nie było włosów, a teraz jest ich nawet 50. 

D: Tłumaczę Pani - włosy wypadają i nie ma możliwości, że Pani wcześniej włosy nie wypadały. 


J: Dobrze, rozumiem, ale teraz wypadają bardziej, niż wcześniej. Są na ubraniach, kosmetykach, pełno ich w wannie i zlewie.


D: Wcześniej tez były, tylko nie zwracała Pani na nie uwagi.


*ok, tu już stwierdziłam, że nie będę tłumaczyć jak świni do koryta, że wiem kiedy mi włosy lecą, a kiedy nie. W moim życiu miałam już parę razy nasilone wypadanie włosów, z reguły spowodowane ich osłabieniem, więc WIEM kiedy problem wypadania się pojawia i czym się objawia. I Wy drogie włosomaniaczki także wiecie, że przy odpowiednim dbaniu o pasma można sprawić, że kłaczki trzymają się głowy dłużej, a cebulki są mocne i zdrowe i wiecie, że 100 włosów to nie musi być norma i że włosów MOŻE WYPADAĆ MNIEJ niż 100 dziennie*.

J: Dobrze, to proszę powiedzieć, dlaczego swędzi mnie skóra z tyłu głowy? To czasem jest nie do wytrzymania, mam obolałą całą głowę wtedy.

D: A czym Pani myje?


J: Dermeną, ale nie ma reguły, bo raz mnie głowa piecze, a raz nie. Raz zaraz po myciu, raz na drugi dzień po myciu, czasem przez dwa dni nic, czasem po myciu tak, a na wieczór już nie. Po hipoalergicznym, jeszcze jak nie miałam Dermeny tez mnie raz piekło, a wcześniej używałam go kilkanaście tygodni.


D: Nie wiem, proszę sobie kupić szampon bez detergentów.

J: Dobrze, ale jaki na przykład?

D:  Zapyta Pani, to Pani powiedzą. Ja problemu nie widzę, włosy na Pani ładne i zdrowe, a ze wypadają, to naturalne. Do widzenia.


Babka wypisała mi jakieś maści na świąd i praktycznie wyrzuciła z gabinetu. Nie zapytała o stres, nie zleciła żadnych badań, nie zapytała o uczulenia, nie obejrzała mnie pod Lampą Wooda, nie spojrzała mi nawet na skórę głowy. Nie obejrzała cebulek pod mikroskopem, nie pociągnęła za włosy aby upewnić się, czy podczas dotyku i czochrania rzeczywiście lecą, nie obejrzała mnie nawet pod zwykłą lampą powiększająca czy tez przy oknie, w świetle. Nie pytała o choroby czy zmiany hormonalne ani o dietę. Ona mi po prostu nie uwierzyła.

Wyszłam, wsiadłam do samochodu i się rozpłakałam. Z bezsilności, z uczuciem, że jestem głupia. Bo to, że włosy nie wypadają mi jeszcze jak oszalałe całymi garściami, to nie powód do zmartwienia. Bo na pewno wymyśliłam sobie, że wcześniej włosy wypadały mniej, dużo mniej. Taki ściemniacz ze mnie, pewnie mam w tym jakiś cel. A przecież piekąca skora głowy to tez nie problem, skoro nie jest czerwona i kark mi nie odpadł. Ja lubię zwyczajnie do lekarzy chodzić...

Ja rozumiem, ze włosy wcześniej też mi wypadały i wiem, że to jest normalne, ale mam na ich punkcie fioła i obserwuję je od marca cały czas - to wiem, ile ich było na TT, TT Aqua Splash, szczotce z dzika, zlewie i ubraniach. Wiem, ile było w wannie i na palcach podczas mycia i wiem, że dookoła moich włosów nie było. A teraz zaczynają być wszędzie i podczas pielęgnacji mam ich na dłoniach, przyrządach i dookoła od 10 do 15 razy więcej niż w czerwcu. Gdyby tak było zawsze (reguła mniej niż 100 dziennie), to było by ok. Ale jeszcze 8 tygodni temu moja norma to było ja wiem.. 40 dziennie. Jak nie mniej.


Wspominałam, że sama lekarka miała włosy wypalone od słońca, suche i matowe? Że było ich 3 razy mniej niż moich? Może w tym tkwi tajemnica nie wierzenia, że mnie włosy kiedyś wypadały w dużo mniejszych ilościowych niż teraz? Może u mnie 80 na dzień to tragedia, a u niej 150 to norma? 


Wspominałam, ze to było z NFZ?





20 komentarzy :

  1. Wiesz co... nawet nie skomentuje jej zachowania...

    OdpowiedzUsuń
  2. Taką dermatolog to tylko wysłać na wieczny urlop, może wybierzesz się do trychologa? Moje włosy także wypadają ogromnie ale dermatologa sobie darowałam bo ten do którego kiedyś chodziłam nigdy nawet mnie nie dotknął ani tyłka z krzesła nie podniósł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukałam w Katowicach i okolicach, ale nie ma nikogo kogo ktokolwiek poleca

      Usuń
  3. :( rok temu mialam analogiczna sytuacje. Wypadaly mi wlosy na potege po odstawieniu antykoncepcji, na dodatek bardzo brzydkie paZnokcie (podejrzewalam grzybice) i problemy z cera.
    Pani ledwo na mnie spojrzala zza biurka i polecila mi kupic biotyne. Powoedzialam ze biore od 2 mcy. Aha no to cynk.
    Prpblem z wypadaniem zlekxewazyla calkowocie i patrzyla na mnie jak na histeryczke.
    Ma prosbe o doradze ie czegos na grzybice paznokci powoedziala ze ja w zyciu grzybicy nie widzialam i ze to mechaniczne uszkodzenie. Pytam jak to mozliwe skoro nie maluje nie piluje tylko obcinam. No to moze pani gdzies uderzyla.
    RozcArowanie :/ mialam podobne uczucia do twoich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, kobieta stusunkowo młoda, myslałam, że ma wiedze wiekszą, lepszą niż podstawy z podrecznika. A była z polecenia

      Usuń
  4. Tragedia... Ja miałam kiedyś taką sytuację, że po leku zaczęły mi bardzo wypadać włosy. Powiedziałam o tym dermatolog, a ona NAWET NIE SPOJRZAWSZY NA MNIE ZZA BIURKA machnęła na recepcie Apicort. Po nim moje włosy zaczęły falować O_o

    OdpowiedzUsuń
  5. Widac, ze nie lubi swojej pracy...:/

    OdpowiedzUsuń
  6. Tragedia.... Brak słów i ręce opadają...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bym jej nawet nie nazwala Panią Dermatolog, zle wykonuje swoja prace, bez chęci i tyle...

    OdpowiedzUsuń
  8. No i po co "takie coś" pacjentów przyjmuje....
    wyprowadziłabym za te jej kudły z gabinetu i trzymałabym z dala od ludzi ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też miałam wątpliwą przyjemność trafić na taką panią dermatolog. Też zgłosiłam się z problemem wypadających włosów. Pani doktor pobieżnie obejrzała moje włosy, o nic mnie nie zapytała (choroby, stres, antykoncepcja, pielęgnacja włosów...., o nic z tych rzeczy!!!) Stwierdziła, że każdemu włosy wypadają, a ja przecież mam gęste (tja, 1/3 mi ubyła w krótkim czasie...) i do tego mam tyle włosów z grzywki, czego ja chcę po prostu, skoro inne mają mniej włosów i nie narzekają. Aha, i na pewno wydaje mi się, że tyle włosów mi wypada, bo mam długie włosy i jak wypadnie kilka długich włosów to wydaje się, że więcej włosów wypada niż jak ma się krótkie... Na koniec poleciła mi jakąś wcierkę za kolosalne pieniądze i powiedziała, że nie wie czy pomoże, ale mogę spróbować. Wypadanie włosów zatrzymałam sama pijąc skrzyp i pokrzywę oraz drożdże. Po kilku miesiącach okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, wykrył ją mój lekarz rodzinny, który OD RAZU skierował mnie na badanie hormonów tarczycy. Utwierdzam się tylko w przekonaniu, że każda z nas włosomaniaczek wie więcej o włosach i wypadaniu niż przeciętny dermatolog po latach studiów... Ta wizyta u dermatologa to była tylko strata czasu. Wizyta oczywiście na NFZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mojemu facetowi leca wlosy, bylismy prywatnie, dostal jakies leki na 4 miesiące, które tygodniowo kosztuja 150 zł.... A potem unikała wizyt kontrolnych. A włosy jak leca, tak le

      Usuń
  10. dlatego ja zawsze wybieram dermatologa prywatnie, place 80zl, ale chociaz moge zapytac o wszystko, inne podejscie, lekarz mi tez da mini produkty do testowania, no inna bajka po prostu.
    a bylas na pobieraniu krwi? mialam identyko problem rok temu i mialam niski poziom żelaza, wypadaly mi wlosy garsciami, ale po nim od razu problem minął

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam robione badania przed wizyta u dermatolog, skierowała mnie na nie pani lekarz pierwszego kontaktu, razem ze skierowaniem do tej "specjalistki". Wyniki mam wzorcowe, a już sama babka z przychodni ustawiła badania pod katem wypadania włosów.

      Usuń
  11. Ah, dermatolodzy. Również polecam pójść prywatnie, różnica w sposobie traktowania pacjenta jest na ogół ogromna, ale ja niestety za jedną wizytę musiałam płacić 150 zł.
    Wydaje mi się, że miałam bardzo podobny problem na początku wakacji. Być może są to zmiany hormonalne, trzeba oczywiście zrobić badania, ale jeżeli wszystko jest w porządku może być to kwestia przesuszenia i podrażnienia skalpu, jak było w moim przypadku. Ja również używałam Dermeny i nie mogę na temat tego szamponu powiedzieć nic pozytywnego, bardzo podrażnia przesuszoną skórę głowy. Mi pomogło odstawienie Dermeny, przerzucenie się na szampon pszeniczno-owsiany Sylveco do codziennego mycia i Isanę Med z mocznikiem 5% do oczyszczania (raz lub dwa razy w tygodniu, szampon zostawiałam na ok. 5 min na głowie). Przede wszystkim kupiłam sobie Cerkogel z mocznikiem 30 % i emulsję na suchą skórę głowy Emolium, które wcierałam codziennie (Cerkogel na ok. 2 godziny przed myciem i Emolium po myciu w rozsądnych, niewielkich ilościach ;)). Wypadanie i świąd ustąpiły. Dodam jeszcze, że nawet skalp przetłuszczający się może być przesuszony ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro idę prywatnie, na szczęście tylko i aż 100 zł. Badania robiłam, wszystko gra. Z ta Dermeną może i racja, a Sylveco pszeniczny akurat mam, to wrócę do niego. O Emolium słyszałam, ale wolałam nie kupowac, zanim nie zbada mnie profesjonalista. O Cerkogelu tez pomyslę, dziękuję :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. o tak, to fakt. Sama wyleczyłam mojego psa z na prawdę poważnej choroby, bo 3 weterynarzy leczyło go na "nie wiem co to ale może to to...

      Usuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka