Naturalnie z Pudełka - box kosmetyczny sierpień 2015

Hey!
Dziś o kolejnym boxie kosmetycznym, który jest nowością - Naturalnie z Pudełka. Idea boxów jest własnie jak największa naturalność w kosmetykach, niejednokrotnie weganizm.

Ja 2 czy 3 pudełka przegapiłam, ale były tak fajne, że postanowiłam zamówić sobie na spróbowanie mały pakiet. Parę godzin temu dotarło do mnie moje sierpniowe pudełko i... uczucia mam mieszane, radość miesza się z na prawdę wielką złością. Ale po kolei. 



W pudełku znalazły się 4 pełnowymiarowe produkty (plus szampon dla osób z pakietami - Planeta Organica Organic Olive).

1. SUNNIVA BIO - olej tamanu tłoczony na zimno, 20 ml/13 zł - czytałam ostatnio o tym oleju i chciałam go kupić, a tu proszę, jest u mnie! Chętnie wypróbuję, nawet teraz! 2 punkty

2. Kapiel Agafii - muszkatołowe masło do ciała, 300 ml/16 zł- super! Bardzo polubiłam się z pomarańczowym masłem Agafii, więc te na pewno też pokocham, zwłaszcza że zapach ma obłędny! 2 pkt

3. Ministerstwo dobrego mydła - mydło orkiszowe z dodatkiem kakao i aktywnego węgla, 100g/21 zł - mydło wygląda smakowicie, jak ciasteczko otrębowe, a do tego pachnie tak, że z narzeczonym chcieliśmy je zjeść. Będę szczęśliwa mogąc się nim myć. 2 pkt


4. I nadszedł czas na moje rozczarowanie - CLOCHEE, nawilżająco-ujędrniający krem do twarzy, 50ml/ok 65 zł. Nie wiem co boxy mają z tymi kremami, bo ile nas jest, tyle cer i nie każdym z powiedzmy 500-1000 osób które zakupiły box taki krem będzie odpowiadał. Ja wiem, może co dziesiąta osoba się ucieszy, wypróbuje i powie - rewelacja, to jest to! A pozostałe albo oddadzą komuś krem..albo go wyrzucą. A czemu wyrzucą? I tu dochodzimy do najgorszego - nie wiem czy NzP nie zauważyli, czy wycwanili się, czy Clochee się wycwaniło - mój krem za 2 miesiące kończy ważność. Niektórzy mają więcej szczęścia i mogą go używać do listopada ;) 
Do tego krem bardzo brzydko pachnie, co potwierdziły mi w domu już 2 osoby.
Czekałam na produkt tej firmy, bo był to jeden z kosmetykow reklamujących sierpniowe pudełko. Mają balsamy, szampony, peelingi, toniki... a NzP dało nam krem. Nawet nie wiem czy w tym upale produkt już nie stracił ważności. 0 pkt.

Do pudełka dołączono tez bony zniżkowe i próbki kremów Biolaven.

Na 8 punktów pudełko dostało 6. Wynik dobry, bo to 75 % zadowolenia. Ale moje odczucie szczęścia jest mocno poturbowane kremem - tym że nim jest i tym, że niebawem traci ważność. Nawet jeśli bym go nie użyła, to dla mnie wielkim rozczarowaniem jest dawać do boxa produkt z datą jak z wyprzedaży. 


PS.
NzP opublikowało przeprosiny:

"Kochani,
Od kilkunastu godzin żyjemy wydarzeniem premiery sierpniowego Naturalnie z Pudełka. Mamy wiele powodów do radości, ale jeszcze więcej do zmartwień.
Mimo naszych najszczerszych starań o to, aby pudełko spełniało Wasze wszystkie oczekiwania, nie dopilnowaliśmy kwestii terminu ważności sztandarowego produktu sierpniowego pudełka, czyli kremu do twarzy. Taki termin ważności to stanowczo za mało i przyznajemy się do błędu.
Projekt Naturalnie z Pudełka to na pewno nie miejsce na "outletowy przegląd miesiąca". Pracujemy na Wasze zadowolenie pełną parą i martwimy się każdym potknięciem, a w szczególności takim jak to.
W tej chwili nie stać nas na to, aby zrekompensować Wam nasz błąd. Stać nas jedynie na te szczere słowa o tym, jakie wnioski wyciągnęliśmy z tej lekcji i obietnicę, że taka sytuacja już nigdy nie będzie miała miejsca.
Przepraszamy,
Dorota i Piotrek"

To dopiero ich początki, myślę, że można im tą potyczkę spokojnie wybaczyć :)

12 komentarzy :

  1. Zgadzam się z Tobą! Inspired by też zrobiło taki numer i dali krem Pose w pudełku Anety Zając z terminem przydatności do lipca tego roku, a żeby było śmiesznie pudełko wyszło w czerwcu .... masakra jakaś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz łącznie z tym, że Clochetee (serum z kwasem hialuronowym) było w innym pudełku inspired by - Agnieszki Jastrzębskiej . Więc jak dla mnie firma raczej wiedziała co robi, bo na pewno widzieli o oburzeniu w związku z kremem Pose na fb inspired by więc wygląda to słabo...

      Usuń
    2. Moim zdaniem to ani Nzp, ani Inspired by nie bardzo mieli tego świadomość. Pewnie dostali produkty kilka dni przed wysyłką, jak to najczęściej bywa i nie mieli już czasu na reakcję. Może to wina niedopatrzenia, może nieprecyzyjnej umowy itd., jednak moim zdaniem nie było to celowe zachowanie. Co do Posche, to chyba w czerwcu rozdali też do testów kilka swoich kremów dziewczynom. Wszystkie zauważyły, że ich krem jest ważny do lipca :). Więc to raczej chęć wypchania przez firmy produktów niż wina NzP czy Inspired by :P Zwyczajnie postawili ich przed faktem dokonanym :)

      Usuń
  2. No faktycznie z tym kremem to jakiś żart nie fajny chyba ;/ Ja też zamówiłam pudełko i nie mam pojęcia czy tego kremu w ogóle użyję :< Z jednej strony produkty naturalne mogą mieć krótki termin ważności ale że aż tak ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co wiem, to kremy Clochee wszystkie tak pachną, ot taka ich "uroda" :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja napisałam maila do pudełkowej firmy, bo uważam za skandal wpychanie drogiego starego kremu, który za moment się przeterminuje. Mój krem też ma ważność do października. Wiem, że pudełka to efekt niespodzianki, ale nie o taką niespodziankę mi chodziło. Sama nie kupiłabym kremu z ważnością 2 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka