Kąpiel Agafii - WITAMINOWA maska do twarzy FITOAKTYWNA

Hey dziewczyny.
Dziś kilka słow o jednej z moich ulubionych maseczek - o fitoaktywnej, witaminowej Agafii.
Jest to maska wzbogacona o oleje i ekstrakty jagód z tajgi odżywia skórę w witaminy i minerały. Głęboko nawilża, wygładza cerę i wspiera odnowę skóry.


Kupiłam ją za 10 zł w Triny.pl. W saszetce znajduje się 100 ml kosmetyku, starczyło mi to na jakieś 7 użyć, czyli nie ma źle. Sama saszetka nie jest wygodna, zwłaszcza pomiętolona z resztkami maski na dnie, dlatego od razu jak przyjechała, nauczona doświadczeniem z maską chabrową - przecisłam ją do szklanego pojemnika z zamykanym wieczkiem. 
Kosmetyk ma przecudowny, różowy kolor, wygląda jak owocowy deser i tak samo smakuje. Nie, nie jadłam maski, ale podczas aplikacji trochę dostało się do ust. Jest słodka. Pachnie bardzo lekko, ale nakładana zaczyna przyjemnie grzać i wydzielać miły, jagodowy zapach. W produkcje znajdziemy też cząsteczki jagód.


Produkt zawiera soki z: poziomki, tajgowej maliny i wiciokrzewu sinego. Owoce te są bogate w kwasy organiczne i witaminy, które przyczyniają się do głębokiego nawilżenia i odżywienia skóry. Maska w składzie ma też organiczny olejek dzikiej róży, który zawiera zawiera witaminy A i C, dzięki czemu tonizuje skórę i zwiększa jej właściwości ochronne. Znajdziemy tu także olej ałtajskiego rokitnika, który uaktywnia procesy odnowy skóry.
 Według producenta, maska zawiera w 100% naturalne składniki.

SPOSÓB UŻYCIA: nanieść maskę na oczyszczoną skórę twarzy, omijając obszary wokół oczu. Po 10 minutach zmyć ciepłą wodą. Maskę stosować 1-2 razy w tygodniu.

Skład: Glycerin, Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Powder, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Powder, Sucrose Palmitate, Sorbitane Caprylate, Organic Rosa Canina Fruit Oil (organic rosehip oil), Hippophae Rhamnoides Friut Oil (Altai sea buckthorn oil), Fragaria Vesca (Strawberry) Fruit juice (strawberry juice), Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Juice (raspberry juice taiga), Lonicera Caerulea Fruit Juice (juice of honeysuckle), Parfum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Citric Acid.


MOJE WRAŻENIA:
Maski samej w sobie, bez dodatków użyłam raz. Nakładało się ją dość przyjemnie - delikatnie grzała podczas wmasowywania jej w skórę, ale "nie ruszana" nie grzała już w ogóle i pachniała mniej intensywnie. Jest troszkę lepka, nie potrafię jej porównać do żadnej znanej mi konsystencji, ale nie ma to wpływu na pogorszenie aplikacji kosmetyku.
Twarz umyłam po 10 minutach od aplikacji, tak jak nakazał nam producent. Moja twarz była bardzo świeża, promienna, lekko zaczerwieniona, ale już po 15 minutach koloryt ładnie się wyrównał.
Kosmetyk nie zatkał mi porów, zmył się bardzo łatwo, a na po jego użyciu nie zaobserwowałam na skórze żadnych przykrych niespodzianek. Skóra była i jest gładka i wygląda zdrowo.
Podczas drugiej i kolejnych aplikacji kombinowałam z olejkami i dodawałam po pół łyżki, czasem oleju z rokitnika, czasem z pestek malin czy pestek brzoskwiń. Maseczka rozrzedziła się wtedy trochę, ale nie spływała z twarzy. Skóra po takim zabiegu wygląda na prawdę dobrze.
2 razy dodałam do maski kremy nawilżające, których nie używam samodzielnie na noc i na dzień, ponieważ masakrycznie mnie zapychają i powodują pryszcze. Nałożone na 10 minut razem z maską nie robią mi nic złego, a twarz wygląda super. 

Czytałam, że nie wszyscy są zadowoleni z działania Fitoaktywnej witaminowej Agafii, ale dla mnie jest to moja ulubiona, lekka, cudownie pachnąca maska, którą kupię od razu, jako pierwszą zaraz przy kolejnym zamówieniu kosmetyków. 

12 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. lubię ją, ma na prawdę fajny zapach i przyjemne działanie

      Usuń
  2. hmmm nie miałam jej, ale może kiedyś z ciekawości kupię ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej jeszcze nie miałam, a zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze wcale nie miałam maski rosyjskiej do twarzy - ale z pewnością będę chciała tą wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się skończyła i nie miałam już cze\go podesłać :(

      Usuń
  5. hmm.. Ciekawe czy moja cera by ją polubiła. Miałam 2 z tej serii z czego jedna była ok a 2 powodowała uczulenie

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka