Ja też kupuję u Chińczyka ;)

Hey.

Jakby mi ktoś powiedział 2 miesiące temu, że zacznę kupować na Aliexpress, to bym się w głowę popukała, patrząc na niego spod byka. Ta.....
No i własnie tak to jest, że czasem robimy rzeczy, o które byśmy się nie posądzali. Nie dlatego, że chińczyk gorszy (czasem nawet lepszy) czy za daleko. Zwyczajnie jakoś boję się produktów z tamtego rejonu. Ale nie ma co. Tak sobie 19 sierpnia oglądałam i oglądałam te ich produkty i do koszyka kilka wpadło.
Obecnie przyszły cztery. Pędzle 31.08, Brusheggi 4.09, szczotka 7.09 a tusz dzis, 8.09. Czekac długo nie czekałam, ale jeszcze nie wszystko doszło, a i niektóre rzeczy zamawiałam 2 dni temu, to nawet nie zostały jeszcze wysłane.


PĘDZLE
Przyszły jako pierwsze i na początku byłam nimi zachwycona, do momentu, kiedy chciałam się nimi pomalować - w ogóle nie zbierały cienia. Byłam nie tyle załamana, co po prostu smutna, zawiedziona. Jednak ktoś poradził mi je uprać. Jak kazali, tak zrobiłam. Na drugi dzień pędzle wyschły i zaczęły bardzo ładnie współpracować. Obecnie kilka makijaży mają już za sobą i jest dobrze.
Włosie jest bardzo miękkie, ale nie tak, żeby przeszkadzało to w malowaniu, a skuwki mocne. Raczki wykonane solidnie. Myślę, że jakiś czas wytrzymają, skoro pranie przeszło bez problemu :)
Testowałam nimi Brusheggi, więc na foto są nie do końca wysuszone i przetrzepane, co zauważyło przy okazji pogaduszek bystre oko Candymony ;)


BRUSHEGG
Co tu dużo mówić - solidnie wykonana robota. Nie wiem do końca, czy te nasze w Polsce, za 29 zł to nie te same ;) Jestem bardzo zadowolona z jajeczka, nie myślałam nawet, że polubię mycie pędzelków.


TANGLE TEEZER COMPACT
Szczotka jest ciut bardziej twarda niż wersja którą mam w domu (TT Original), ale akurat to jest jej zaletą, ponieważ ząbki bardzo fajnie masują skórę głowy. Nie szarpie włosów, ładnie je rozczesuje, sa po nich identyczne jak po szczotce TT, która kupiłam w Douglasie. Do torebki akurat, a i będzie jej mniej szkoda, jak się zacznie rysować (choć uwielbiam jej design).


TUSZ DO RZĘS "Lotus Series"
Wzięłam z ciekawości, czy wydłuży, bo powinien. I wydłuża! Fajnie rozczesuje, ma poręczna, małą szczoteczkę. Schnie w przyzwoitym tempie i nie skleja włosków, nie rozmazuje się, a byłam na rowerze zaraz po aplikacji. Do tego oka mi jeszcze nie wypaliło i zmywa się bez pozostawania w zakamarkach rzęs. Na prawdę dobry. No i ma super opakowanie :D


I to tyle. Zobaczymy co przyjdzie następne. Czekam jeszcze na czarna maskę peel-off (której prawdopodobnie sie nie doczekam, bo sprzedawca nadal nie wysłał przesyłki, a minęło już od 19 sierpnia trochę czasu), 2 koszulki, aplikatory do błyszczyków, podrabiane beauty-blendery i zestaw bransoletek. A i jeszcze na jakieś magiczne gąbki, co to z pomocą samej wody nawet beton na wylot wyszorują.
A wy kupiłyście już coś u chińczyka? ;)

24 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. można mieć i takie postanowienie, ja to rozumiem, miałam tak 29 lat. Jednak gdzie by nie spojrzeć "Made in china", a więc tak czy siak kupujemy u chińczyka, wszyscy :P

      Usuń
  2. Ja już sporo rzeczy kupiłam na Aliexpress, to wciąga jak nałóg :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny ten tusz do rzęs - pochwal się efektami :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczotkę sama bym kupiła:) Najważniejsze, że jesteś zadowolona. W internecie wszystkie chińskie rzeczy wyglądają ciekawie. Szkoda, że często przy otwieraniu paczki jest częste rozczarowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego kupuje tam, gdzie są komentarze z fotkami produktów otrzymanych.
      A jutro otwieram pierwszy spór, jednak nie zostala mi wyslana czarna maska. Szkoda, zalezało mi na niej, ale chińczyk zaburaczyl ostro

      Usuń
    2. Fakt z tą czarną maską masz czego żałować. Mam ją i moja skóra ją uwielbia ;) jest świetna!

      Usuń
    3. masz z AFY czy tą z angielskimi napisami? Bo na Allegro widziałam z pudełku z angielskimi, pytałam sprzedawce, czy to ta maska, napisał, że tak, taka jak na foto.

      Usuń
  5. Te pędzelki mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie włosie tych pędzelków wygląda po prostu dziwnie :D Mam nadzieję że będzie Ci się dobrze użytkować ale szczerze mówiąc ja bym ich nie kupiła. Brushega mam i TT też mam więc na szczęście nic mnie stąd nie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jajeczka i szczotkę sama bym przygarnęła:)

    OdpowiedzUsuń
  8. no ja jeszcze tam nie kupuję, ale szczotka urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja często kupuję na ali ale większość to ubranka dla córki, bo w odróżnieniu do ubrań dla dorosłych te dla dzieci są super

    OdpowiedzUsuń
  10. O Aliexpress wspominała mi moja kuzynka, która już regularnie robi tam zakupy. Muszę zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka