Naturalnie z pudełka - edycja wrześniowa - 50% zadowolenia

Heyka.


Dziś przyszło do mnie wrześniowe "Naturalnie z pudelka". Niestety dwa produkty są dla mnie zwyczajnymi drogeryjnymi kosmetykami i powiem, że jestem lekko zawiedziona ich obecnością w boxie. Natomiast 3 z nich są godne zużycia.
Nagrałam dla Was filmik openboxowy, ale w ogóle nie chce się załadować na YT, dlatego dziś musicie się zadowolić tradycyjną recenzją :(


1. Bio IQ - szampon i żel do mycia ciała, dwa w jednym.

Nie lubię produktów "2 w "1, "3 w 1" albo "100 w 1". Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Ja wiem, że takich kosmetyków jest dużo i są dobre. Ale nie dla mnie. Szampon powinien pielęgnować włosy, na tyle na ile to możliwe przy jakże krótkim czasie mycia, a żel ma za zadanie dbać o skórę. Nie wiem, czy da się to połączyć w jedność. Skóra na rękach i nogach jest inna niż skalp. Mam mieszane uczucia co do tego produktu.
Dam produktowi 1 punkt, bo generalnie zamysł fajny, produkt jest wysoce organiczny. Na pewno u mnie będzie szamponem, a jak się nie sprawdzi, to się nim zacznę myć.


2. Lavera - krem do rąk z pomarańczą i rokitnikiem.

Produkt pachnie ładnie, ale to tylko krem do rąk. Kolejny jaki znajduję w boxach. Ostatnio jeden już sprzedałam i jeden oddałam, a tu znów nowy. Fajnie, ze ma taki ładny zapach i dość dobre właściwości odżywcze. Nie lepi się, szybko wchłania, myślę, że spokojnie wykorzystam. Daje 1 punkt, bo jednak nie jest to coś, co mnie zwaliło z nóg.

3. Calaya - truskawkowy peeling z porzeczką i korundem.

Produkt jak dla mnie dziwny, nie sadziłam, że coś takiego istnieje. Przez opakowanie czuć pod palcami konsystencję sproszkowanej glinki. Nie jestem pewna, czy da się tym w ogóle dobrze wypeelingować ciało, bo zdzierak to nie jest. Na pewno spróbuję, ale na 100% nie jestem przekonana do tego produktu. Generalnie ma on właściwości wygładzające, więc być może taki pyłek da radę, bo wejdzie nam w najmniejsze zakamarki naszej skóry. Może zmienię zdanie na lepsze, jak pomieszam go z olejkami albo dodam zmielonej kawy albo uzyjęz żelem do kąpieli, jak przykazali na opakowaniu. Daje mu 1 pkt.


4. Make me bio - puder myjący.

Jestem na tak i od razu daje 2 punkty. Kosmetyk dedykowany idealnie dla mojej skóry - suchej, wrażliwej, z naczynkami. Jestem bardzo ciekawa tego pudru i tego, czy jest w stanie dobrze oczyścić cerę. Ma ciekawy, intensywny zapach. W końcu coś oryginalnego. i do tego to słodkie opakowanie z kokardką :D



5. Planeta Organica - krem do stóp.

No jak nie krem do rąk to do stóp. A ja nie potrzebuję kremu do stóp.  Jest tyle fajnych kosmetyków od PO w cenie 11 zł, że mogło tam się znaleźć coś lepszego, zwłaszcza że Shiny i Glossy ostatnio raczyły nas podobnymi produktami. Szkoda, że boxy się nie kontrolują nawzajem. 0 pkt

W pudelku były tez bardzo male próbki pelingu borówkowego do twarzy od Nacomi, peelingu cukrowego od Nacomi, ale do ciała oraz kremu na noc z Bio Iq. Trzeciej próbki raczej nie wykorzystam, ale peelingi z pewnością zużyję o ile ich ilość mi na to pozwoli. T jest śmieszne i ciut żałosne, bo o ile cukrowo-kawowego jest cały mini-słoiczek, o tyle peelingu do twarzy i kremu jest na dnie ledwo ledwo, prawie nic.  
Peeling kawowo-cukrowy pachnie przecudownie. Niestety ilość to śmiech na sali, uda mi się może wypeelingowac udo, albo pół reki ;) Nie mniej jednak, zapach tak powala, że chyba otworzę go i pozwolę mu pachnieć w pokoju. 

Pudełko ma u mnie na 10 możliwych punktów: 5. Daje to 50% zadowolenia z pudełka. Troszkę mało. Pokładałam w tym boxie większe nadzieje i liczę na to, że truskawkowy peeling i szampono-żel pozytywnie mnie zaskoczą. 

24 komentarze :

  1. Chciałam kiedyś zamówić sobie taki box. Ale jestem zbyt wybredna i chyba większości bym nie używała... (nie mam na myśli akurat zawartości Twojego boxu, ale także innych, które oglądam na blogach) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli jesteś jeszcze bardziej wybredna niz ja to lepiej nie pakować sie w żaden box ;)

      Usuń
  2. Świetna zawartość, czekam aż wrzucą na allegro ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ogromnie ciekawa pudru myjącego z Make Me Bio :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami się zdarza, że pudełko nie spełnia naszych wymagań w stu procentach, ale przecież tak się zdarza. Ja na przykład nie kupuję innych boxów, więc z kremu do rąk jestem zadowolona, szczególnie z obłędnego zapachu. Ja mogłabym dać dyszkę, bo dwa produkty znam i cieszę się, że nie muszę ich zamawiać kolejny raz, resztę z chęcią przetestuję. Oczywiście pudełko ma być niespodzianką, więc nawet zdecydowałam się zamówić październikowe to gdyby coś mi się nie spodobało to oddam w dobre ręce, w końcu jest to lekki dreszczyk emocji. Gdybym go nie chciała (wyrzucanie pieniędzy w błoto czy coś) to na pewno bym nie zamawiała. Ale skoro lubię niespodzianki to czemu nie.
    Btw. mieszasz puder myjący w jakiejś miseczce czy w dłoniach? Bo powiem szczerze, że widzę coś takiego po raz pierwszy i chciałam przetestować, ale szkoda produktu, jeśli połowę z niego zmarnuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie ciesze ze całe pudełko Ci się podoba :)
      na opakowaniu pudru chyba pisze ze albo na reke albo do miseczki. Ja jeszcze nie korzystałam to nie wiem jak się sprawdzi i która metoda jest lepsza

      Usuń
  5. chyba to trochę nie fair, aby mieć pretensje do naturalnie z pudełka, że dali krem do rąk czy stóp, bo w innych pudełkach one też są... uważasz, że da się to kontrolować? No proszę Cię. Swoją drogą, jeśli zamawiasz wszystkie dostępne na rynku tego typu boxy, czy nawet kilka, to musisz się liczyć z tym, że produkty będą miały podobne przeznaczenie, bo zwyczajnie nie da się inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz racje. Nie da sie inaczej. Jednak czytając opinie o boxach, tego typu produkty nie ciesza sie zbytnio dobrym odebraniem ich przez klientki.
      Może moja opinia wstępna o kremie była zbyt nastawiona na "o nie, znow krem do stop", ale zapewniam cię, ze gdyby byl to moj pierwszy tego typu kosmetyk i tak dostal by 0 pkt. Czemu? Bo to MOJA opinia przydatności pudelka dla mnie i zaspokojenie mojej satysfakcji z boxa, a ja po prostu takich kremow nie potrzebuje

      Usuń
  6. Mnie zaciekawił ten peeling truskawkowy i krem do rąk. Ogólnie pudełko kusi.

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy ten puder myjący, nie słyszałam o czymś takim jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba wreszcie się skusze na te pudełko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy polecac, żeby potem nie było na mnie ;)

      Usuń
  9. Nie zdecydowałam się na tą edycję. Kosmetyki fajne, ale szamponów i kremów do rak/stóp mam na 10 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pudełko słabiutkie. Cieszę się że się na nie nie skusiłam. Ciekawi mnie Make me bio nigdy nie miałam żadnego ich produktu. Natomiast Bio IQ nie lubię miałam serię i się zraziłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kiepski jest ten szampon, a Make me bio nawet daje radę :)

      Usuń
  11. Ja zamówiłam, bo skład mi się podobał. Ale nie jest to box, który bym chciała dostawać co miesiąc. Zresztą ChillBox w tym miesiącu zgniótł konkurencję ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka