B.app kuracja keratynowa MASKA - to lubię :)

Hey.
Dziś już kosmetycznie, keartynowo. Od kiedy przeproteinowałam włosy HairJazz, bardzo boję się wszystkiego co ma proteiny, keratynę, jedwab czy nawet botox. Gdzieś z początkiem roku na półce zauważyłam maskę B.app kurację keratynową na którą natknęłam się chwilę po lekturze artykułów dotyczących keratynowego prostowania. Kosztowała około 39 zł i odpuściłam sobie. Strach i cena skutecznie mnie odrzucały. Jednak po paru dniach znalazłam tą kurację w innym Rossmanie i kupiłam, nawet do pary z kuracją na rozdwojone końcówki.


Strach przed pierwszym użyciem był wielki, ale zadziałałam metodą OMO. Nie pamiętam co było na mojej głowie pierwszym O, ale drugim była właśnie kuracja z B.app. Trzymałam na głowie równo pół godziny i zmyłam, panicznie bojąc się tego co zastanę. I co zastałam? Jeden z najlepszych efektów jakie kiedykolwiek miałam na swoich włosach! Były cudownie gładkie, lśniące, łuski domknięte, a końce dociążone. Jak niepoważna podtykałam pod oczy moje włosy  to mamie, to narzeczonemu i kazałam podziwiać. Radość moja nie znała granic i trwa nadal, po każdym użyciu tego kosmetyku, choć używam go raz na ok 2-3 tygodnie, właśnie ze strachu przed wielkim przesuszeniem, którego jednak na szczęście nigdy nie było..
O kosmetyku:
Z tego co zauważyłam, kuracje keratynowe z B.app znajdziemy tylko w Rossmanie, w dodatku tym większym. Małe i średnie sklepy nie posiadają w swojej ofercie tych masek ani innych odżywek z B.app. Nie znalazłam ich także w Naturze, Schleckerze ani w hurtowni z kosmetykami do włosów. Jednak z tego co odnotowałam, coraz więcej Rosków wprowadza B.app na swoje półki.
Produkt otrzymujemy w czarnym słoiku z zakręcanym wieczkiem, zabezpieczony foliową plombą. Słoik ma pojemność  500 ml, a konsystencja maski jest średnio rzadka, wygodna w użyciu, co powoduje, że kosmetyk jest wydajny. Zapach tak samo jak design słoika – bardzo salonowy, fryzjerski.
Kuracje z B.app nie mają oryginalnego opisu w języku polskim, dlatego na opakowaniach naklejone są mocno różowe nalepki z instrukcją i informacjami po polsku.
Co obiecuje nam producent:
Maska keratynowa która, restrukturyzuje i rozplątuje włosy. Bez siarczanów (SLS), głęboko odbudowuje, rozplątuje i nadaj włosom połysk. W pełni zgadzam się z opisem, czego przykład dałam już powyżej, ale napisze raz jeszcze: włosy są bardzo miękkie, błyszczące, dociążone, nawilżone i po prostu piękne. Nie ma żadnego przesuszu, nawet najmniejszego. Tak samo jak kuracja na końcówki, ta maska sprawdza się naprawdę bardzo fajnie
I jeszcze na koniec skład:
Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Parfum (Fragrance), Methoxy PEG/PPG-7/3 Aminopropyl Dimethicone, Benzyl Alcohol, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Citric Acid, Hydrolyzed Keratin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.




10 komentarzy :

  1. Moja przyjaciółka używa całej tej serii i bardzo sobie ją chwali.Będę musiała wypróbować kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jedyne keratyny których się nie boje ;)

      Usuń
    2. Justine, a dlaczego boisz się keratyn?

      Usuń
  2. Ja zakupiłam na Ambasadzie Piękna, używałam przez kilka dni, a teraz przerwa. Efekty bardzo fajne, włosy miękkie, zapach średni. Ale jakość do ceny jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to jest w tej masce to, czego nie polubię nigdy ;)

      Usuń
  3. Ja właśnie kupiłam. I nie mogę się doczekać pierwszego użycia ☺ moje włosy są w stanie fatalnym po lecie. Siano jak nic.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znalazłam te produkty w sklepie internetowym BOSCO DESIGN ( przy zakupie dostałam dużo gratisów) były najtańsze , kupiłam całą serie i jestem zachwycona .

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli ktoś jest zainteresowany odsprzedam za symboliczną kwotę, niestety moje włosy po użyciu tych produktów były w stanie tak tragicznym że nigdy takich nie widziałam :-(
    Na szczęście uratował mnie biosilk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to ze wcześniej nie używałam produktów z żadnymi proteinami. Normalny szampon i odżywka loreal elseve. Na szczęście biosilk dał radę :-) włosy są piękne :-)
      Nie wiem od czego to zależy, że niektórym pomaga innym nie :-)

      Usuń

Każdy komentarz to znak, że post został przeczytany :) Zapraszam więc do dyskusji :)

URODOWE POPOŁUDNIE... © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka